Śmieszne filmy, Dowcipy, Żarty i Gry - Butelka dla Ciebie!
butelka.org!
]


( Historyjki ) Księgi Kondzia 2008-03-08 | djkondzio
(Zmyślona, a może nie...) historia pisana podczas opętania Kondzia przez ducha czasu i przestworzy...



Była mroczna ciemna noc... Armie Nithal'u nacierały w stronę Twierdzy Book-Book z prędkością światła... Jednak tuż przy wiosce Kitehl napotkali kamień... Kamień ten miał niewyobrażalną moc! Za jednym zamachem mógł zniszczyć całe pokłady wojska Lorda Głuchołaza! Lord Głuchołaz był wielkim człowiekiem, miał w swej dłoni 5-cio milionową armię gotową zniszczyć całe wojsko Nithal'u oraz Book-Book'ów! Wielka armia Nathial'u w pod wodzą hetmana Gębogąbkiego szła przez pustynie, bagna i urodzaje, ludzie ginęli w krzewach ryżu, sosu i pływających migdałków...

W pewnym momencie kamień zaczął trząść się niczym wibrator 220V! Przestraszone armie Nithal'u natychmiast wycofały się z ryżowego pola!
-Wróg idzie! - zakrzyczał hetman Gębogąbki!
Book-Book'owie czekali już na nich mając w swym wyposażeniu diabeliczne onagry na mokre szmaty z metalu!
-Do boju, chue chu! Do boju! - Krzyczy król Book-Book'ów, Gacek Szczypiorny VI, pan i władca drugiego co do wielkości imperium na świecie, zaraz po Królestwie Lorda Głuchołaza.

Book-Book'owie ruszyli z kopyta za armią Nithal'u niszcząc po drodze wszystkie krzewy i drzewa! Ich równomierny tupot trząsł ziemią niczym spadający meteoryt!
-Gonić ich! Naprzód! Szybciej! - krzyczał Gacek Szczypiorny VI opluwając sobie Kamienny Kaftan Bezpieczeństwa.
Armie Nithal'u długo stawiały opór uciekając w głąb doliny Yss, jednak Book-Book'owie znani ze swych szybkich butów Tolloka, dogonili armie Nithalu...

-Panowie! Przepowiednie się spełniają! To już czas... Czas stawić opór wielkiej i zacnej armii Króla Gacka Szczypiornego... - Powiedział Hetman Gębogąbki, dodając:
-Do boju! Niech Wasze czyny zapiszą się na kartach historii!
W tym czasie Book-Book'owie ustawili się w szyku bojowym i zaczęli iść równym marszem w stronę armii Nithal'u.
-Nie oszczędzać nikogo! Bhue Błe! - zakrzyczał motywująco Król Gacek Szczypiorny VI. Wojownicy Nithal'u ruszyli na wroga dzierżąc w swych dłonich Heroiczne Topory Lorda Głuchołaza! Ich ciężkie buty Żabich Dusz zatapiały się w masie błota i zgniłych szczątków przeciwników Butelkowych Łez - monety używanej w Opactwie Promila VI Mocarnego.

Walka rozpoczęta! Book-Book'owie bezlitośnie ścinali głowy Nithalczykom swymi Poręcznymi Mieczami Porannego Mroku! Armie Hetmana Gębogąbkiego nie ustępowały wojskom króla Gacka Szczypiornego VI! Ciężkie metalowe topory oraz niewyobrażalna siła siekała na drobne kawałki Book-Book'ów niczym szczypiorek!

Gacek Szczypiorny VI dostrzegając przewagę wroga rozkazał armatniczym użycia diabelicznych onagrów na mokre szmaty z metalu - postrachu całego świata oraz wizytówki Book-Book'ów.
-Załadować onagry! Nie żałować niczego! Zniszczyć armię wroga! Bue Bhue Błee! - Krzyczał Gacek Szczypiorny VI patrząc się zniewieściałym wzrokiem na swoich wyszkolonych armatniczych, znających się również na onagrach.

Pierwsza salwa wypuszczona! Mokre szmaty z metalu z każdym uderzeniem w ziemię dziesiątkują armię Nithal'u pozostawiając za sobą krew i zgliszcza! I te chrupoczące kości, niczym łamiący się w pół wielki słoń bojowy! Hetman Gębogąbki za wszelką cenę nie mógł doprowadzić do porażki, tak więc rozkazał swym najlepszym wojownikom zajęcie onagrów, znajdujących się tuż przy lasach.

Przeprawa do nich nie należała do najłatwiejszych, tuż przed onagrami trzeba było pokonać Królewskich Łuczników Book-Book broniących swego króla przed wrogiem. Elitarni Nithalczycy odziani byli jednak w mocne zbroje, tak więc ruszyli w stronę onagrów będąc pewni zwycięstwa! Gacek Szczypioprny VI dostrzegając grupkę wojowników biegnącą w jego stronę, więc rozkazał swym łucznikom jak najszybsze ich unicestwienie.
-Wypuścić salwę! Zasypać wroga strzałami! Niechaj groty przebiją im ciała! - Rzucił rozkaz Gacek Szczypiorny VI.
Nie wystarczyła chwila, by Nithalczycy padli jeden po drugim ulegając Platynowym grotom przeciwnika... Tę klęskę dostrzegł również sam Hetman Gębogąbki...

Niewielu Nithlaczyków zostało w Dolinie Yss. Wojska Book-Book'ów były wręcz 20-krotnie większe Hetman Gębogąbki miał już tylko dwa wyjścia... Zginąć z rąk wroga ponosząc porażkę lub użyć kamienia, który znalazł nieopodal wioski Kitehl... Druga opcja była dla Hetmana jedynym wyjściem, dzięki któremu mógł odnieść porażkę przy jednakowym zwycięstwie...

Wyjąwszy kamień spod swej zbroi, uniósł go wysoko w stronę zielonego słońca i zaczął wymawiać słowa wyryte na kamieniu... -Otiassa tepruxa! Intissima niaema! Hilszu szeras!
W tym momencie od Hetmana Gębogąbkiego przeszła ognista fala ognia całkowicie wyniszczając wszystkie istoty żyjące w promieniu 1000 mil!

I tak oto kończy się wojenna historia pomiędzy mężnymi Nithalczykami a barbarzyńskimi Book-Book'ami pozostawiając po sobie te oto zgliszcza...



Wasze Komentarze


Musisz być zalogowany, by móc oglądać komentarze oraz komentować artykuł.

Stronę wykonało
by 3mE
-
Plasters International - Wet Machine Plastering